|
II
SUPRASKIE SPOTKANIA Z BLUESEM
Już
po raz drugi fani bluesa przybyli do
supraskiego kina „Jutrzenka” żeby
zasmakować różnej odmiany ulubionej
muzyki. Każdy, niezależnie od wieku,
mógł znaleźć coś dla siebie. Był
rock-blues z progresywnymi elementami
aranżacyjnymi (Bracia i Siostry), dużo
funku, karkołomnych zmian rytmu i
tempa, jazz-rockowych klimatów (The
Hardworkers) oraz żywiołowy, zagrany
na najwyższym poziomie i z
niesamowitym polotem blues Obstawy
Prezydenta.

Celem II Supraskich Spotkań z Bluesem
jest dołączenie do prestiżowych
festiwali bluesowych w Polsce, dlatego
też w tym roku postawiono na jakość
wykonawczą poszczególnych artystów, a
także na zagwarantowanie jak
najlepszego dźwięku zarówno dla
słuchaczy jak i samych muzyków. Trudno
jest mi pisać o własnej imprezie, a
tym bardziej pozytywnie wypowiadać się
na jej temat, jednakże wszyscy
uczestnicy imprezy byli bardzo
zadowoleni z jakości sygnału i nie
mieli podstaw do narzekania na pracę
akustyka i obsługi technicznej. Pomimo
nie za niskiej ceny biletów
publiczność dopisała i łącznie z
osobami zaproszonymi na sali była
ponad setka odbiorców. Żywiołowa
reakcja słuchaczy, notabene bardzo
kulturalna, dowodziła o tym, iż na
sali nie było ani jednej osoby
przypadkowej. Byli Ci co mieli przyjść.

Druga edycja Supraskich Spotkań
rozpoczęta została przez radnego
Piotra Pankiewicza, który
reprezentował Urząd Miejski w Supraślu
(współorganizator imprezy). Bardzo
mnie ucieszyło to, iż chociaż jeden z
rajców supraskich, a także władz
samorządowych, pofatygował się na
bardzo atrakcyjną ze względu na walory
kulturalne imprezę - widać, że „gość”
czuje bluesa…

Pierwszym zespołem, który wprowadził
wszystkich w klimaty bluesowe, był
zwycięzca pierwszego etapu eliminacji
regionalnych do konkursu Opole 2007,
zespół Bracia i Siostry z
charyzmatycznym wokalistą Krzysztofem
„Gregorem” Gregorkowiczem. Zespół
zagrał bardzo sprawnie - widać, że ma
za sobą spory bagaż doświadczeń. W ich
muzyce było słychać dużo wpływów
rocka-progresywnego, a szczególnie
floydowskie zacięcie w ostatniej
balladzie. Porównując występ do tego z
2005r. widać ogromną pozytywną różnicę,
która wynika przede wszystkich z
lepszego zgrania. Po entuzjastycznie
przyjętym koncercie na scenie pojawił
się zespół The Heardworkers. Jeszcze
przed zapowiedzią Grzegorz Kluczyński
(gitara) „zapodał” dźwięk i zaczął się
zespołowy jam stanowiący tło do
odczytania przeze mnie informacji na
temat kapeli. Później Ewa Bura (wokal)
śpiewając i tańcząc zaczęła
energetyzować publikę dźwiękami
nieszablonowego bluesa. Na szczególną
uwagę zasługuje solówka basowa Marka
Szerszyńskiego zagrana w sposób bardzo
finezyjny i przemyślany. Słychać w
niej było Pastoriusa, Millera, a nawet
Richarda Bona, wirtuozów gitary
basowej podanych w oryginalnym stylu.
„Zachwaszczenie” The Heardworkersów
było urozmaicone gościnnym udziałem
dwóch harmonijkarzy - Sławka
zastępującego Tomka Kamińskiego oraz
Bartka z Obstawy Prezydenta. Zarówno
jeden jak i drugi doskonale
wkomponowali się w muzykę The
Heardworkers.
W
przerwie przed gwiazdą wieczoru
organizatorzy zapewnili dodatkową
atrakcję, a mianowicie spośród
nabywców biletów rozlosowano
atrakcyjne nagrody ufundowane przez
Sieć Salonów Muzycznych RIFF. Można
było wygrać naciągi perkusyjne, struny,
pałeczki a także kubki i smycze z
logiem sponsora.
Obstawa Prezydenta weszła na supraską
scenę około godz. 21 oczywiście
tradycyjnie ubrana w czarne garnitury.
W secie koncertowym znalazły się m.in.
kompozycje z najnowszej płyty pt. „Zawsze
w stronę bluesa”, a mianowicie: „Bez
forsy i pracy”, „Niewolnik”, „Tego
trzeba wam” a także numery znane z
wcześniejszych albumów. Nie zabrakło
Sweet Home Supraśl, kompozycji o którą
upominała się supraska część widowni.
Duże wrażenie na mnie zrobiła „zrównoważona”
gra na gitarze Sławka Sobieskiego.
Muzyk dokładnie czuł co gra i wiedział
kiedy należy użyć większej, a kiedy
mniejszej ekspresji. Sekcja rytmiczna
bazując na schematach bluesowych
stwarzała doskonały grunt do
szaleństwa Sławka i pozostałych
muzyków. Za wspaniała reakcję
publiczności Obstawa Prezydenta
nagrodziła wszystkich słuchaczy
podwójnym bisem.
Podsumowując - II edycja Supraskich
Spotkań z Bluesem należy do udanych.
Jak zwykle zarówno młodzi fani bluesa,
jak i ci starsi tradycjonaliści dobrze
się bawili. Niesamowite, że magia
bluesowych imprez nadal przyciąga
ludzi w tak różnym wieku! Właściwie
każdy zespół znalazł swoich odbiorców.
Może brakowało większej frekwencji ze
strony mieszkańców i władz Supraśla,
jednakże wszystko jest do nadrobienia
za rok. Nie pozostaje nic innego, jak
z niecierpliwością czekać na trzecią
edycję.
Na
łamach Biuletynu chciałbym podziękować
sponsorom, bez których mielibyśmy
spory problem w zorganizowaniu imprezy.
Są nimi: Last HOPE – serwis
komputerowy, Zakład Przemysłu
Drzewnego Tartak Sp. zoo, kawiarnia
ALKIERZ „przyjemność jedzenia”,
SOIA.PL – Jerzy Przedpełski, Browar
ŁOMŻA, Sieć Sklepów Muzycznych RIFF,
Afisz , Jantom - Druk Wielkoformatowy,
Centrum Edukacji w Supraślu, Centrum
Konferencyjno-Bankietowe Knieja.
Ogromnego wsparcia udzieliły nam
również nasze media. Dziękujemy
Telewizji Polskiej Odział w
Białymstoku, Polskiemu Radiu Białystok,
prestiżowemu magazynowi bluesowemu
Twój Blues oraz portalowi
internetowemu Bialystokonline.
Cezary
Mielko
|